Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Wyobraźcie sobie, że w Chinach jedzenie i pory obiadowe/kolacyjne są bardzo ważne. O godzinie 12:30, albo 13:00 wszyscy idą na obiad, 100% firm ma godzinną przerwę na obiad. Zdarza się też, że jest to temat do rozmów, coś w stylu "how are you?". W Chinach mówi się "Jadłeś już?", tak rozpoczyna się rozmowę. Wieczorem natomiast w domach szykuje się kolację, o 19:30 wszyscy jedzą, nie ma mowy o jedzeniu o 20:00, czy 17:15. Musi być 19:00 lub 19:30. Przed niektórymi lepszymi restauracjami ustawiają się o tej porze kolejki.
Doświadczyłem w Chinach różnych kolejek, stałem w kolejce żeby wejść na górę, widziałem kolejkę, żeby wejść do jaskini, czy na rollercoaster, kolejki w sklepach, kolejki na chodnikach, czeka się w Hong Kongu na zielone światło dla pieszych, bo jest taki tłum, że jak oni nie przejdą przez ulicę to my (idąc prosto chodnikiem) musimy czekać. Dzisiaj coś nowego... kolejka do windy. Wyobraźcie sobie, 32-piętra, duży biurowiec, ogromny ruch i stoi się w kolejce do trzech wind. Ludzie wysiadają, oddziela ich specjalna taśma, wtedy się wsiada (jak się zdąży), jak nie to się czeka 10 minut. Jedna dziewczyna wysiadła, bo winda była już przeciążona, ale nadal dzwonił alarm, więc ona mówi do innego gościa, że też musi wysiąść. On wysiadł, a ona szybko wsiadła, a że była trochę lżejsza to alarm się wyłączył. Cała winda się uśmiała.
Zapraszam do czytania moich dzienników. Zapiski, notatki, uwagi, spostrzeżenia na temat życia w Chinach. Od czasu do czasu o podróżach!
